Około dwa lata temu, mój wieloletni przyjaciel stał się ofiarą bardzo poważnego wypadku motocyklowego. Mielibyśmy ochotę zilustrować tutaj drogę, jaką przebył od tamtej pory do dnia dzisiejszego oraz jakie działania podjął, aby chociaż częściowo odzyskać dawną sprawność, która została utracona po zdarzeniu.
Zacznę od tego, że z takim Dawidem kojarzymy się od kilkunastu lat.





